Długo zniechęcało mnie, że fale na bobie szybko zamieniały się w sztywną, napuszoną fryzurę, ale minęło mi, kiedy zaczęłam pracować na mniejszych pasmach i zostawiać końce prawie proste.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, przygotuj prostownicę albo lokówkę o średnicy około 25–32 mm, termoochronę, klipsy do podpinania włosów, grzebień ze szpikulcem i lekką piankę lub spray teksturyzujący. Wybierz narzędzie zależnie od tego, jaki efekt lubisz: lokówka da bardziej okrągłą falę, a prostownica delikatne, nieregularne załamanie.
Włosy powinny być całkowicie suche i rozczesane. Jeśli masz cienkie pasma, użyj niewielkiej ilości pianki — mniej więcej porcji wielkości orzecha włoskiego na całą fryzurę. Przy grubych albo bardzo śliskich włosach możesz dołożyć odrobinę sprayu teksturyzującego, ale nie przesadzaj, bo bob łatwo przeciążyć.
Jak przygotować włosy do fal na bobie?
Umyj włosy delikatnym szamponem, a odżywkę nałóż głównie na długości i końce. Po spłukaniu odciśnij wodę w miękkim ręczniku, nałóż termoochronę i wysusz włosy do końca. Nie stylizuj wilgotnych pasm gorącym narzędziem — przy krótkiej fryzurze łatwo wtedy nierówno rozgrzać włosy.
Jeśli Twoje włosy są suche lub rozjaśniane, wybierz niższą temperaturę, zwykle około 150–170°C. Przy zdrowych, grubych włosach możesz dojść do 180°C, ale nie zaczynałabym od maksymalnego ustawienia. Termoochrona nie sprawia, że wysoka temperatura staje się obojętna dla włosów.
Podział
Podziel włosy na dwie główne partie: dolną od ucha do ucha i górną przypiętą na czubku. Następnie pracuj od karku ku górze. Pasma powinny mieć około 2–3 cm szerokości. Im grubsze włosy, tym cieńsze sekcje wybierz, bo zbyt duże pasmo nagrzeje się nierówno i fala szybko opadnie.
Jak podzielić bob, żeby fale były lekkie?
Nie rób idealnych, równych rzędów jak przy klasycznych lokach. Przy każdym kolejnym paśmie zmieniaj kierunek skrętu: jedno zawijaj od twarzy, następne do twarzy. Dzięki temu fryzura będzie bardziej swobodna i nie sklei się w jedną dużą falę.
Przy pasmach przy twarzy zacznij skręt od wysokości kości policzkowej albo jeszcze niżej. Jeśli zawiniesz je od samej nasady, krótki bob może optycznie się skrócić, a fryzura zrobi się zbyt okrągła.
Stylizacja
Weź pierwsze pasmo i owiń je na lokówkę, zostawiając ostatnie 2–3 cm końców poza narzędziem. Przy prostownicy wykonaj delikatny obrót o około pół obrotu i przeciągnij ją w dół, bez mocnego zaciskania. Trzymaj pasmo w cieple przez mniej więcej 5–8 sekund, a potem puść je na dłoń, żeby ostygło.
Nie rozciągaj od razu świeżo zakręconej fali. Chłodzenie utrwala kształt, dlatego przechodź do następnego pasma dopiero wtedy, gdy poprzednie przestanie być ciepłe. Stylizacja całego boba zajmuje mi zwykle 15–25 minut, zależnie od gęstości włosów.
Jak zrobić fale na bobie bez efektu ciasnych loków?
Najważniejsze są trzy rzeczy: zostawione proste końce, zmienny kierunek skrętu i krótkie trzymanie pasma na gorącym narzędziu. Nie zawijaj też każdego pasma od tej samej wysokości. Jedno zacznij bliżej nasady, kolejne od połowy długości, a te z przodu niżej.
Jeśli masz bardzo prostego boba, po stylizacji odczekaj 5 minut, a potem rozdziel fale palcami. Możesz wcześniej wetrzeć w dłonie odrobinę lekkiego serum, szczególnie gdy końce się puszą. Grzebień zostaw na później — często wyciąga falę i robi z niej puch.
Utrwalenie
Na koniec pochyl głowę i delikatnie roztrzep włosy palcami u nasady. Spryskaj fryzurę lekkim lakierem z odległości około 25–30 cm. Zamiast dużej ilości produktu wybierz dwie cienkie warstwy w odstępie kilkudziesięciu sekund. Przy cienkich włosach ogranicz lakier do zewnętrznej warstwy, żeby bob nie oklapł.
Co zrobić, gdy fale na bobie nie wyszły?
Jeśli wyszły zbyt ciasne, nie mocz włosów i nie zaczynaj wszystkiego od nowa. Odczekaj 10 minut, rozdziel pasma palcami i delikatnie przeciągnij po nich ciepłą, ale nie gorącą prostownicą. Możesz też związać włosy na chwilę w luźny kucyk — ciężar lekko rozciągnie skręt.
Gdy fryzura jest napuszona, prawdopodobnie pasma były zbyt suche albo rozczesywałaś je za mocno. Wygładź końce kroplą serum i nie dokładaj pianki ani lakieru. Jeśli fale zniknęły po godzinie, następnym razem wybierz mniejsze sekcje, dodaj odrobinę teksturyzatora i pozwól każdej fali całkowicie ostygnąć przed rozpuszczeniem.
Przy włosach bardzo cienkich albo mocno zniszczonych nie stylizuj ich codziennie. Daj im przynajmniej dzień przerwy, a między stylizacjami postaw na delikatne suszenie i odżywkę dopasowaną do ich kondycji. Lubisz taki miękki, niedopracowany efekt na bobie czy wolisz bardziej wyraźne fale?