Rano stałam przed lustrem z włosami, które po wysuszeniu były ani proste, ani falowane, tylko smutno oklapnięte przy głowie. Właśnie wtedy rozłożyłam na półce kosmetyki i zaczęłam kombinować, jak zrobić shaggy boba z lekkim chaosem, ale bez puchu i przesady.
Baza
Najpierw ważna rzecz: poniższa instrukcja dotyczy stylizowania gotowego boba, a nie samodzielnego cięcia warstw. Prawdziwy shaggy bob ma nierówne, miękkie warstwy i pasma okalające twarz, więc jeśli dopiero planujesz fryzurę, poproś fryzjera o delikatne stopniowanie, lekkie przerzedzenie końców i długość dopasowaną do Twojej szyi. Nie używaj w domu zwykłych nożyczek — łatwo uzyskać schody zamiast nonszalanckiej fryzury.
Przygotuj delikatny szampon, odżywkę, ręcznik z mikrofibry lub bawełnianą koszulkę, spray termoochronny, lekką piankę albo krem do stylizacji, suszarkę z koncentratorem i opcjonalnie dyfuzor. Przydadzą się też klipsy, okrągła szczotka oraz spray teksturyzujący. Cała stylizacja zajmuje mi zwykle 25–35 minut, zależnie od długości i gęstości włosów.
Shaggy bob: jak zrobić bazę cięcia?
Jeśli dopiero umawiasz wizytę, zacznij od określenia, jaki efekt chcesz nosić. Przy cienkich włosach lepiej sprawdzą się krótsze, subtelne warstwy i pełniejsze końce, bo zbyt mocne wycieniowanie może optycznie zmniejszyć objętość. Przy grubych lub ciężkich włosach można pozwolić sobie na więcej stopniowania, ale niekoniecznie na agresywne degażowanie.
Przy włosach falowanych poproś o cięcie uwzględniające naturalne skręty. Proste pasma potrzebują zwykle więcej stylizacji, żeby warstwy były widoczne. Jeśli masz wysoką porowatość, czyli włosy łatwo chłoną wilgoć i szybko się puszą, poproś o miękkie przejścia zamiast bardzo poszarpanych końców. Przy niskiej porowatości, gdy włosy są gładkie, śliskie i często oklapują, przyda się lekka, warstwowa forma bez ciężkich produktów.
Mycie i przygotowanie
Umyj skórę głowy szamponem dopasowanym do jej potrzeb. Przy przetłuszczającej się skórze możesz umyć ją dwa razy, używając za każdym razem mniej więcej porcji wielkości orzecha laskowego. Przy suchej skórze głowy zwykle wystarczy jedno dokładne mycie. Odżywkę nałóż od ucha w dół, mniej więcej na dwie minuty, i spłucz chłodniejszą wodą.
Nie trzyj włosów ręcznikiem. Odciśnij wodę w koszulce albo miękkim ręczniku, a potem nałóż termoochronę. Na włosy cienkie wystarczy ilość wielkości małej monety, natomiast przy gęstych możesz potrzebować dwóch takich porcji. Jeśli pasma są falowane, dodaj porcję pianki wielkości mandarynki i delikatnie ugniataj włosy. Przy prostych włosach użyj mniejszej ilości, mniej więcej wielkości orzecha włoskiego, żeby ich nie obciążyć.
Jak suszyć shaggy bob, żeby nie oklapł?
Najpierw podsusz włosy do około 70–80% suchości, kierując strumień powietrza od nasady ku końcom. Trzymaj suszarkę mniej więcej 15–20 cm od głowy i wybierz średnią temperaturę. Przy cienkich włosach nie susz ich długo na najwyższym nawiewie, bo końce mogą stać się suche, a fryzura i tak nie zyska trwałej objętości.
Następnie podziel włosy na trzy lub cztery sekcje. Unosząc pasma przy nasadzie, podsuszaj je przez kilka sekund w przeciwnym kierunku do tego, w którym naturalnie się układają. Końce skieruj lekko na zewnątrz albo zostaw je niedopięte — shaggy bob nie powinien wyglądać jak idealnie wyprasowany pageboy.
Jeśli masz fale, użyj dyfuzora na niskiej temperaturze i delikatnym nawiewie. Przykładaj go do pasm na 10–15 sekund, zamiast przesuwać po całej głowie. Przy prostych włosach możesz wykorzystać okrągłą szczotkę, ale nie wywijaj końców zbyt mocno. Chodzi o miękki ruch, nie o sztywną, salonową konstrukcję.
Tekstura
Kiedy włosy są całkowicie suche, odczekaj minutę i dopiero wtedy dodaj teksturę. Rozpyl spray teksturyzujący z odległości około 20 cm, zaczynając od dwóch lub trzech psiknięć na długości. Przy gęstych włosach możesz zwiększyć ilość do pięciu lub sześciu, ale nakładaj produkt partiami.
Wgnieć kosmetyk palcami w końce i kilka razy potrząśnij włosami u nasady. Jeśli masz suche, wysokoporowate pasma, zamiast mocno słonego sprayu wybierz lżejszy krem teksturyzujący. Sól i dużo alkoholu w kosmetyku mogą podkreślić puch. Przy cienkich włosach zrezygnuj z olejku na wykończenie albo użyj dosłownie jednej kropli roztartej w dłoniach.
Jak zrobić shaggy bob z lekkim chaosem?
Wydziel kilka pasm z przodu i zakręć je na prostownicy tylko na wysokości policzków, zostawiając ostatnie 3–4 cm proste. Nie musisz zawijać każdego pasma. Wystarczą trzy lub cztery delikatne załamania po każdej stronie, dzięki czemu fryzura będzie wyglądała swobodnie, a nie jak równo ułożona fala.
Na koniec rozdziel włosy palcami, nie szczotką. Jeśli zależy Ci na większej objętości, unieś kilka pasm przy koronie i przypnij je klipsami na pięć minut po wysuszeniu. Przy włosach ciężkich możesz utrwalić tylko końce niewielką ilością lekkiej pasty. Przy cienkich lepiej sprawdzi się mgiełka utrwalająca rozpylona z daleka.
Ratunek
Jeśli fryzura oklapła, nie dokładaj od razu kolejnej warstwy pianki. Zwilż dłonie, wgnieć wodę w długości i podsusz tylko nasadę przez dwie–trzy minuty. Gdy końce są napuszone, wygładź je kroplą serum albo odrobiną kremu, ale nie wcieraj produktu w skórę głowy.
Jeśli wyszły zbyt mocne fale, przeczesz je palcami z odrobiną odżywki bez spłukiwania. Gdy włosy są sztywne po sprayu teksturyzującym, prawdopodobnie użyłaś go za dużo — przy kolejnym podejściu zacznij od połowy tej ilości. A jeśli warstwy nie chcą się pokazać, problem może leżeć w samym cięciu, nie w stylizacji. Wtedy lepiej pokazać fryzjerowi zdjęcie efektu, który Ci się podoba, zamiast próbować poprawiać nożyczkami w domu.
Ja najbardziej lubię shaggy boba wtedy, gdy nie jest perfekcyjny: ma trochę uniesioną nasadę, kilka niesfornych końców i nadal wygląda dobrze po szybkim odświeżeniu następnego dnia. Wolisz wersję bardziej prostą i gładką czy taką z naturalnymi falami?