Długo zniechęcała mnie lepka konsystencja żelu z siemienia lnianego i włosy, które po aplikacji wyglądały na ciężkie. Przełom przyszedł wtedy, gdy przestałam nakładać go prosto z garnka i zaczęłam pilnować proporcji, ilości oraz rodzaju włosów.
Przygotowanie
Na start przygotuj 2 łyżki całych ziaren siemienia lnianego, 250 ml wody, mały garnek, sitko albo czystą gazę i słoiczek. Taka ilość wystarcza zwykle na jedną lub dwie aplikacje, zależnie od długości i gęstości włosów. Przy cienkich pasmach możesz zacząć od 1 łyżki ziaren i 150 ml wody.
Żel najlepiej przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 3 dni, bo domowy kosmetyk nie zawiera konserwantu. Jeśli zmieni zapach, kolor albo konsystencję, nie nakładaj go na włosy ani skórę głowy.
Jak stosować siemię lniane na włosy?
Wsyp ziarna do garnka, zalej wodą i zagotuj. Potem zmniejsz ogień i gotuj całość przez 8–10 minut, mieszając co jakiś czas. Płyn powinien przypominać rzadki kisiel: lekko oblepiać łyżkę, ale nadal spływać. Gdy gotujesz go za długo, robi się bardzo gęsty i trudniej rozprowadzić go na włosach.
Przy niskiej porowatości, czyli włosach z dość szczelnie ułożonymi łuskami, zacznij od rzadszego żelu i mniejszej ilości. Przy wysokiej porowatości żel może pomóc ograniczyć puszenie, ale jeśli Twoje włosy są suche i szorstkie, połącz go później z odżywką emolientową. Emolienty tworzą na włosach wygładzającą warstwę.
Odcedzanie
Jak odcedzić żel z siemienia bez grudek?
Odcedź żel, gdy jest jeszcze ciepły, ale nie wrzący. Przelej go przez drobne sitko albo gazę do czystego słoiczka. Nie wyciskaj ziaren na siłę, jeśli widzisz, że drobinki przedostają się do płynu. Na moich włosach takie resztki później wysychały i wyglądały jak łupież.
Jeśli żel wyszedł zbyt gęsty, dolej 1–2 łyżki przegotowanej, ciepłej wody i wymieszaj. Jeśli jest bardzo rzadki, możesz podgrzać go jeszcze przez 1–2 minuty. Przed aplikacją ostudź go do temperatury pokojowej.
Aplikacja
Jak nakładać żel z siemienia lnianego na włosy?
Umyj włosy, nałóż odżywkę, spłucz ją i delikatnie odciśnij nadmiar wody. Na wilgotne pasma rozprowadź żel dłońmi, zaczynając mniej więcej od wysokości uszu. Na cienkie lub rzadkie włosy wystarczy 1 łyżeczka do 1 łyżki żelu. Przy długich, gęstych albo mocno kręconych włosach możesz potrzebować 2–3 łyżek.
Nie wcieraj go w skórę głowy, szczególnie jeśli szybko się przetłuszcza albo masz skłonność do podrażnień. Skup się na długościach i końcówkach. Jeśli używasz żelu jako maski, nałóż go na 15–20 minut, a później spłucz. Przy stylizacji bez spłukiwania zostaw go na włosach i od razu przejdź do ugniatania pasm.
Suszenie
Jak utrwalić efekt bez sklejania włosów?
Po aplikacji ugniataj włosy od dołu ku górze przez około minutę. Kręcone i falowane pasma możesz wysuszyć dyfuzorem na niskiej temperaturze i delikatnym nawiewie. Proste włosy zostaw do naturalnego wyschnięcia albo wysusz suszarką z chłodniejszym nawiewem.
Po wyschnięciu żel może zostawić delikatną, sztywną warstwę, czyli tak zwany cast. Rozgnieć ją suchymi dłońmi, bez dokładania produktu. U mnie najlepiej sprawdza się naprawdę mała ilość, bo po przedobrzeniu pasma tracą objętość. Jeśli masz cienkie włosy, nie nakładaj żelu przy samej nasadzie.
Ratunek
Co zrobić, gdy włosy są sztywne albo oklapnięte?
Gdy pasma są sztywne, najpierw dokładnie rozgnieć je dłońmi. Możesz też nanieść na dłonie kroplę lekkiego serum albo odżywki bez spłukiwania i dopiero wtedy delikatnie ugniatać końcówki. Nie dodawaj od razu kolejnej porcji żelu, bo problem zwykle wynika z nadmiaru produktu.
Jeśli włosy oklapły, przy następnym użyciu zmniejsz ilość o połowę i nakładaj żel tylko od połowy długości. Przy włosach niskoporowatych łatwo o przeciążenie, zwłaszcza gdy wcześniej użyłaś bogatej maski. Z kolei przy suchych, wysokoporowatych pasmach samo siemię może nie wystarczyć i wtedy lepiej potraktować je jako lekki stylizator, a nie pełną pielęgnację.
Całe przygotowanie zajmuje mi około 15 minut, a sama aplikacja zwykle kolejne 5 minut. Jeśli masz wrażliwą skórę głowy, stany zapalne albo łupież, nie traktuj tego żelu jako leczenia i skonsultuj problem z dermatologiem lub trychologiem. Jak Twoje włosy reagują na domowe żele: lepiej służy im siemię lniane, aloes czy po prostu lekka odżywka?