Olejek rycynowy kupiłabym z ciekawości, ale po pierwszej próbie pewnie odłożyłabym go na półkę — jest gęsty i łatwo przesadzić z ilością. Najbezpieczniejszy punkt wyjścia to dla mnie nakładanie go na suche włosy, po rozcieńczeniu lżejszym olejem.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, przygotuj 1 łyżeczkę olejku rycynowego, 2 łyżeczki lżejszego oleju dopasowanego do porowatości włosów, miseczkę, grzebień z szeroko rozstawionymi zębami i stary ręcznik. Przy włosach cienkich albo niskoporowatych zmniejsz ilość do ½ łyżeczki olejku rycynowego i 1 łyżeczki oleju bazowego.
Oleje bazowe dobieram do włosów, a nie według zasady „jeden pasuje wszystkim”. Przy wysokiej porowatości często lepiej sprawdzają się oleje bogate w kwasy tłuszczowe wielonienasycone, a przy niskiej — lżejsze oleje o mniejszej cząsteczce. Jeśli masz skórę głowy skłonną do podrażnień, zrób próbę na małym fragmencie skóry i nie nakładaj mieszanki na skalp przy pierwszym podejściu.
Olejek rycynowy na mokre czy suche włosy?
Wybieram suche, rozczesane włosy, najlepiej nie świeżo umyte, ale też nie pokryte dużą ilością kosmetyków do stylizacji. Na suchych pasmach łatwiej ocenić, ile mieszanki naprawdę nakładasz. Mokre włosy zatrzymują więcej wody, więc olej może rozprowadzać się nierówno, a później trudniej ocenić, czy pasma nie zostały przeciążone.
Nie oznacza to jednak, że mokre włosy są zawsze zakazane. Jeśli masz grube, suche i wysokoporowate pasma, możesz nałożyć odrobinę oleju na włosy lekko wilgotne, odsączone z wody. Nie aplikuj go na włosy ociekające — wtedy mieszanka będzie się ślizgać i łatwo nałożysz jej za dużo.
Rozcieńczanie olejku
Wlej do miseczki olejek rycynowy oraz wybrany olej bazowy i dokładnie wymieszaj. Przy średniej długości włosach zaczęłabym od proporcji 1:2, czyli jednej części olejku rycynowego na dwie części lżejszego oleju. To ważne, bo rycynowy jest lepki i samodzielnie może obciążyć cienkie pasma oraz utrudnić późniejsze mycie.
Rozprowadź mieszankę najpierw na długościach i końcówkach, omijając około 5 cm od skóry głowy. Nabieraj na dłonie naprawdę małą ilość — mniej więcej tyle, ile mieści się na opuszku palca — i dokładaj dopiero wtedy, gdy pasma nadal wyglądają na suche. Przy włosach rzadkich lub cienkich skup się na końcówkach, zamiast pokrywać olejem całą głowę.
Jak długo trzymać olejek rycynowy na włosach?
Na pierwszą próbę zostawiłabym mieszankę na 30–45 minut. Jeśli włosy są grube, suche i dobrze znoszą olejowanie, czas możesz wydłużyć do 1–2 godzin. Nie widzę potrzeby spania z olejem na głowie, zwłaszcza gdy dopiero sprawdzasz, jak reagują Twoje włosy i skóra.
W tym czasie możesz luźno spiąć pasma i owinąć je starym ręcznikiem. Nie podgrzewaj mocno mieszanki suszarką — ciepło nie jest tu konieczne, a wysoka temperatura może niepotrzebnie przesuszyć skórę. Jeżeli poczujesz pieczenie, swędzenie albo zauważysz zaczerwienienie, od razu zmyj olej.
Emulgowanie i mycie
Nie mocz od razu włosów samą wodą. Najpierw nałóż na natłuszczone pasma porcję odżywki emolientowej — u mnie byłoby to około 1–2 łyżek przy włosach do ramion — i delikatnie wmasuj ją przez 2–3 minuty. Ten etap, czyli emulgowanie, pomaga połączyć olej z odżywką i ułatwia jego usunięcie.
Dopiero potem spłucz całość letnią wodą i umyj skórę głowy szamponem. Przy gęstym olejku rycynowym mogą być potrzebne dwa krótkie mycia. Szampon nakładaj głównie na skalp, a pianę przeciągnij po długości bez energicznego tarcia. Na koniec zastosuj lekką odżywkę na 2–3 minuty, szczególnie jeśli końcówki są suche.
Co zrobić, gdy włosy są obciążone?
Jeśli po wysuszeniu pasma są tłuste, sklejone albo zupełnie oklapnięte, nie dokładaj kolejnej porcji oleju „dla równowagi”. Umyj włosy ponownie delikatnym szamponem, a przy wyjątkowo trudnej warstwie użyj raz mocniej oczyszczającego produktu. Następnym razem zmniejsz ilość mieszanki o połowę i skróć czas do 20–30 minut.
Gdy włosy są szorstkie po olejowaniu, problemem może być nie tylko olej, ale też brak odpowiedniego podkładu. Przy suchych, wysokoporowatych pasmach możesz przed mieszanką zastosować niewielką ilość lekkiej odżywki bez spłukiwania albo żelu aloesowego. Jeśli masz tendencję do przetłuszczania się skóry głowy, zostań przy długościach i końcówkach.
Olejowanie nie leczy wypadania włosów ani stanów zapalnych skóry głowy. Jeżeli wypadają Ci włosy garściami, pojawia się łupież, ból lub silne swędzenie, lepiej skonsultuj się z dermatologiem albo trychologiem i nie zastępuj zaleconego leczenia domową mieszanką. A Ty nakładasz olejek rycynowy na suche czy lekko wilgotne włosy?