Jesienią, gdy wilgoć miesza się z ciepłem suszarki albo prostownicy, szczególnie pilnuję kolejności nakładania termoochrony. Jeśli zastanawiasz się, czy Sora Protect stosować na suche, czy na mokre włosy, przejdź ze mną przez prosty schemat bez obciążania fryzury.
Przygotowanie
Zanim sięgniesz po kosmetyk, umyj włosy i delikatnie odciśnij nadmiar wody w ręcznik. Nie trzyj ich energicznie, bo mokre pasma są bardziej podatne na rozciąganie i łamanie. Przygotuj też grzebień z szeroko rozstawionymi zębami oraz suszarkę albo inne narzędzie, którego zamierzasz użyć.
Jeżeli planujesz prostowanie lub kręcenie, sprawdź na opakowaniu, czy produkt jest przeznaczony także do stylizacji na sucho. Instrukcja producenta ma pierwszeństwo, bo różne kosmetyki termoochronne mogą mieć inne zastosowanie.
Sora Protect na suche czy mokre włosy?
Przy suszeniu zacznij od włosów wilgotnych, ale nie ociekających wodą. Po myciu odczekaj chwilę, odciśnij pasma i nałóż kosmetyk przed rozpoczęciem suszenia. To najwygodniejszy moment, jeśli chcesz zabezpieczyć długości przed ciepłym nawiewem.
Na suche włosy sięgaj po Sora Protect tylko wtedy, gdy etykieta dopuszcza takie użycie i planujesz później pracę z prostownicą, lokówką albo innym gorącym narzędziem. Nie spryskuj suchych włosów tuż przed bardzo wysoką temperaturą bez sprawdzenia zaleceń. Jeśli kosmetyk jest przeznaczony wyłącznie do aplikacji na wilgotne pasma, nie próbuj na siłę używać go podczas poprawek fryzury.
Ilość
Tu najłatwiej przesadzić. Przy włosach cienkich albo rzadkich zacznij od dwóch rozpyleń na jedną połowę długości, a przy włosach gęstych lub długich od trzech–czterech. Jeśli produkt ma pompkę zamiast atomizera, zacznij od jednej małej porcji na każdą stronę. Lepiej dołożyć odrobinę niż od razu oblepić całe pasma.
Nie nakładaj termoochrony na skórę głowy, chyba że producent wyraźnie tak zaleca. Skup się na długościach i końcówkach, które są najbardziej narażone na przesuszenie podczas stylizacji. Przy włosach wysokoporowatych możesz potrzebować nieco większej ilości, natomiast cienkie, niskoporowate pasma często dobrze reagują na naprawdę lekką aplikację.
Jak rozprowadzić Sora Protect?
Rozdziel włosy na dwie albo cztery sekcje, zależnie od ich gęstości. Rozprowadź kosmetyk z odległości wskazanej na opakowaniu, a potem przeczesz długości szerokim grzebieniem. Dzięki temu produkt nie zostanie tylko na wierzchu, a pojedyncze pasma nie będą nadmiernie mokre.
Przy końcówkach możesz wgnieść pozostałość kosmetyku palcami, ale nie dokładaj kolejnej pełnej porcji. Zwróć uwagę, czy włosy są równomiernie pokryte, a nie sztywne lub lepkie. Jeśli masz loki albo fale, zamiast rozczesywania użyj delikatnego ugniatania, żeby nie rozciągać skrętu.
Suszenie
Odczekaj około minuty, a następnie rozpocznij suszenie. Ustaw średnią temperaturę i trzymaj suszarkę mniej więcej 15–20 cm od włosów. Najpierw osusz nasadę, a dopiero potem kieruj nawiew na długości. Jeśli używasz dyfuzora, pracuj spokojnie i nie przytrzymuj gorącego powietrza długo w jednym miejscu.
Przed prostowaniem lub kręceniem włosy powinny być całkowicie suche. Nie przejeżdżaj gorącym narzędziem po wilgotnych pasmach, nawet jeśli wcześniej użyłaś termoochrony. Zacznij od niższej temperatury, szczególnie gdy włosy są rozjaśniane, kruche albo cienkie.
Co zrobić, gdy włosy oklapną?
Jeśli po aplikacji włosy są ciężkie, tłuste albo tracą objętość, najpewniej kosmetyku było za dużo lub trafił zbyt blisko nasady. Nie dokładaj wtedy suchego szamponu na całą długość. Przy następnym myciu użyj mniejszej ilości Sora Protect i spryskaj tylko dolne partie włosów.
Gdy pasma są sklejone jeszcze przed suszeniem, możesz delikatnie odcisnąć nadmiar papierowym ręcznikiem albo umyć włosy ponownie, jeśli obciążenie jest duże. Jeżeli natomiast końcówki pozostają szorstkie, nie zwiększaj od razu temperatury suszarki. Sprawdź raczej, czy produkt został równomiernie rozprowadzony i czy nie przesuszasz włosów zbyt długim nawiewem.
Cała aplikacja zajmuje mi zwykle około 5 minut, a z suszeniem średniej długości włosów mniej więcej 15–25 minut. Najważniejsze jest to, żeby dopasować ilość do porowatości, grubości i gęstości pasm, zamiast kopiować porcję od innej osoby. A Ty stosujesz termoochronę na mokre włosy czy wolisz aplikację przed stylizacją na sucho?