Kiedyś mocno dociskałam pasma do lokówki i robiłam loki jeden przy drugim, przez co szybko traciły kształt. Dziś kręcę włosy lżej, pozwalam skrętom ostygnąć i dobieram temperaturę do ich kondycji, a nie na oko.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, przygotuj lokówkę albo prostownicę z zaokrąglonymi płytkami, termoochronę, klipsy do podziału włosów, grzebień z szeroko rozstawionymi zębami i lekkie utrwalenie w sprayu. Całość zajmie Ci zwykle 35–50 minut, zależnie od długości i gęstości włosów.
- włosy muszą być całkowicie suche,
- termoochronę nałóż na całe pasma, ale bez moczenia ich dużą ilością produktu,
- przy cienkich włosach wybierz lekką piankę, a przy grubych lub śliskich możesz użyć odrobiny produktu zwiększającego przyczepność,
- nie kręć włosów świeżo pokrytych olejem, bo skręt może wyjść ciężki i nierówny.
Jak przygotować włosy?
Najpierw rozczesz włosy od końcówek ku górze i podziel je na trzy albo cztery poziome partie. Dolną część zostaw luźno, a resztę przypnij klipsami. Jeśli masz włosy cienkie, pracuj na pasmach o szerokości około 2 cm. Przy grubych i gęstych włosach lepiej wydzielać pasma węższe, mniej więcej 1–1,5 cm. Dzięki temu ciepło dociera do całej sekcji, a loki nie rozprostowują się po kilku minutach.
Ustaw temperaturę zależnie od włosów: około 160–175°C przy cienkich, rozjaśnianych lub delikatnych oraz 180–195°C przy grubych, zdrowych i trudnych do skręcenia. Jeśli Twoje włosy są suche albo łamliwe, zacznij od niższej wartości. Lepiej powtórzyć skręt na jednym paśmie niż przegrzać całą głowę.
Stylizacja
Loki jak zrobić bez przesuszenia?
Weź pasmo o szerokości maksymalnie 2–3 cm i nawiń je na lokówkę, zostawiając około 2 cm końcówki. Trzymaj włosy na narzędziu przez 8–10 sekund. Przy delikatnych pasmach zacznij od 6–8 sekund, a przy grubych możesz dojść do 10–12 sekund, o ile włosy nie zaczynają pachnieć spalenizną ani robić się szorstkie.
Przednie pasma kieruj od twarzy. Z tyłu możesz zmieniać kierunek na każdym kolejnym paśmie, żeby fryzura nie wyglądała jak jeden sztywny wałek. Nie przeczesuj loków od razu. Zsuń skręt na dłoń albo pozwól mu opaść i zostaw go do wystygnięcia. Na całe włosy daj sobie około 15–25 minut.
Jeśli używasz prostownicy, obracaj ją płynnie, bez zatrzymywania w jednym miejscu. Końcówki możesz zostawić delikatnie proste — taki skręt wygląda luźniej i mniej „kaskadowo”. Przy włosach wysokoporowatych, czyli takich, których łuski łatwo się rozchylają i które szybko tracą wilgoć, nie przeciągaj narzędzia po tym samym paśmie kilka razy.
Utrwalenie
Jak utrwalić loki, żeby nie opadły?
Kiedy wszystkie pasma są już chłodne, rozdziel je palcami. Nie używam szczotki od razu, bo u mnie potrafi zamienić skręt w puch. Jeśli chcesz bardziej miękkie fale, przejedź po włosach grzebieniem z szerokimi zębami tylko raz, od połowy długości ku końcom.
Spryskaj fryzurę lekkim lakierem z odległości około 25–30 cm. Przy cienkich włosach wystarczą 2–3 krótkie psiknięcia na całość. Przy grubych możesz dołożyć produkt przy nasadzie, ale nie zalewaj nim końcówek. Jeśli zależy Ci na objętości, pochyl głowę na kilka sekund i delikatnie unieś włosy palcami u nasady.
Nie dotykaj loków co chwilę i nie zakładaj od razu ciasnej czapki. Skręt potrzebuje chwili, żeby się ustabilizować. U mnie najlepiej wygląda po kilkunastu minutach, kiedy trochę się rozluźni, ale nadal zachowuje kształt.
Ratowanie fryzury
Co zrobić, gdy loki nie wyszły?
Jeśli loki od razu opadają, najczęściej pasma były zbyt szerokie, włosy nie ostygły albo wcześniej nałożyłaś za dużo odżywki bez spłukiwania. Przy kolejnym podejściu zmniejsz sekcje, dokładniej wysusz włosy i przytrzymaj gotowy skręt klipsem przez kilka minut. Nie podnoś temperatury od razu.
Gdy włosy są napuszone, nie rozczesuj ich na sucho. Wygładź dłonie kroplą serum albo odżywki silikonowej i delikatnie dociśnij pojedyncze odstające pasma. Jeśli skręt wyszedł zbyt ciasny, odczekaj 20–30 minut i rozluźnij go palcami. A jeżeli czujesz szorstkość lub widzisz mocno przesuszone końcówki, przerwij stylizację — kolejna warstwa ciepła raczej tego nie naprawi.
Jeśli Twoje włosy są bardzo łamliwe, mocno wypadają albo skóra głowy piecze po stylizacji, odpuść gorące narzędzia i skonsultuj stan włosów ze specjalistą. Loki mają być dodatkiem do fryzury, nie powodem do dalszego osłabiania pasm.
Wolisz miękkie fale, sprężyste loki czy skręt robiony bez użycia ciepła?