Na ulicy coraz częściej widzę gładkie, lśniące fryzury z efektem mokrych włosów. Sama długo szukałam sposobu, żeby uzyskać połysk bez tłustych pasm i sklejonych końcówek, więc rozpisałam Ci mój prosty schemat.
Przygotowanie
Zanim sięgniesz po produkt do stylizacji, przygotuj włosy lekko wilgotne, ale nie ociekające wodą. Umyj je kosmetykami dopasowanymi do swojej skóry głowy, a odżywkę nałóż głównie na długości. Po spłukaniu odciśnij nadmiar wody bawełnianą koszulką albo miękkim ręcznikiem i odczekaj około 5 minut.
Na start przyda Ci się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, żel lub krem stylizujący z połyskiem, dwie spinki i ewentualnie suszarka z chłodnym nawiewem. Przy cienkich włosach wybierz lżejszy żel i pomiń ciężkie olejki. Przy grubych, szorstkich albo wysokoporowatych pasmach możesz potrzebować bardziej treściwego produktu.
Jak zrobić efekt mokrych włosów?
Najpierw rozczesz włosy od końcówek ku górze. Jeśli zależy Ci na gładkim zaczesaniu do tyłu, wyznacz przedziałek, zanim nałożysz kosmetyk. Później nabierz niewielką ilość produktu: przy cienkich włosach zacznij od porcji wielkości ziarnka grochu, przy średniej długości i gęstości użyj około pół łyżeczki, a przy bardzo grubych pasmach najwyżej jednej łyżeczki.
Rozetrzyj żel między dłońmi i rozprowadź go od połowy długości do końców. Dopiero resztką kosmetyku wygładź okolice przy twarzy. Jeśli masz skórę głowy, która szybko się przetłuszcza, nie wcieraj produktu przy samej nasadzie, bo fryzura może wyglądać na nieświeżą już po kilku godzinach. Na tym etapie poświęć około 3–5 minut na dokładne rozprowadzenie kosmetyku.
Produkt
Do takiej stylizacji najczęściej wybieram żel na bazie wody albo lekki krem do włosów z połyskiem. Żel mocniej utrwala i lepiej trzyma gładkie uczesanie, natomiast krem daje bardziej miękkie, naturalne wykończenie. Przy falach i lokach możesz użyć żelu do podkreślania skrętu, ale nakładaj go przez ugniatanie, a nie przeciąganie pasm szczotką.
Nie nakładaj od razu dużej porcji. To właśnie ten błąd najczęściej kończy się efektem mokrych, ale ciężkich włosów. Lepiej dołożyć odrobinę po 2 minutach niż próbować ratować pasma po przesadzeniu z kosmetykiem.
Jak nakładać żel?
Podziel włosy na 2–4 sekcje, zależnie od ich gęstości. Każdą sekcję wygładź grzebieniem, a potem przeciągnij po niej dłońmi z odrobiną żelu. Przy fryzurze zaczesanej do tyłu prowadź grzebień od czoła w stronę karku. Jeśli chcesz zostawić luźne pasma przy twarzy, wyciągnij je przed stylizacją i nałóż na nie minimalną ilość produktu.
Przy prostych włosach możesz zostawić pasma do swobodnego wyschnięcia. Zwykle zajmuje to 20–40 minut, zależnie od długości i ilości kosmetyku. Przy falach lub lokach użyj dyfuzora na niskiej temperaturze i delikatnym nawiewie. Gorące powietrze może przesuszyć końcówki, a zbyt mocny nawiew rozdmucha fryzurę i zabierze jej gładkość.
Ułożenie
Kiedy włosy są jeszcze wilgotne od produktu, nadaj im ostateczny kształt. Wygładź odstające kosmyki szczoteczką do stylizacji albo czystą szczoteczką po tuszu do rzęs. Końcówki możesz skierować do środka, zostawić proste lub zebrać w niski koczek. Przy cienkich włosach nie dociskaj mocno całej góry głowy, bo stracisz objętość, której nie da się później łatwo odzyskać.
Jeśli zależy Ci na bardziej wyraźnym połysku, dołóż dosłownie kroplę serum na same końce. Nie zastępuj nim jednak żelu, bo olejowe serum nie zawsze utrwala kształt i przy delikatnych pasmach może szybko dać tłusty efekt.
Jak utrwalić efekt?
Po wyschnięciu sprawdź fryzurę w świetle dziennym. Jeżeli włosy są gładkie, ale zbyt sztywne, delikatnie ściśnij pasma dłońmi, żeby zmiękczyć warstwę żelu. Jeśli widzisz pojedyncze odstające kosmyki, wygładź je resztką produktu zamiast nakładać kolejną warstwę na całą głowę.
Cała stylizacja zajmuje mi zwykle 10–15 minut, nie licząc suszenia. Efekt może utrzymać się przez większość dnia, ale jego trwałość zależy od rodzaju włosów, wilgotności powietrza i użytego kosmetyku. Przy bardzo porowatych włosach połysk może zniknąć szybciej, dlatego lepiej postawić na krem i żel razem niż na grubą warstwę jednego produktu.
Ratunek
Jeśli włosy oklapły, zbierz je w niski, gładki kucyk albo kok i nie dokładaj kosmetyku. Przy zbyt dużej ilości żelu możesz przyłożyć do pasm lekko wilgotny ręcznik i odcisnąć nadmiar, a potem wysuszyć je chłodnym nawiewem. Gdy fryzura wygląda tłusto już przy nasadzie, najpewniejszym rozwiązaniem będzie ponowne umycie włosów, a nie ratowanie ich kolejną warstwą pudru czy olejku.
Co zrobić, gdy włosy się sklejają?
Rozdziel sklejone pasma palcami albo szerokim grzebieniem, zanim produkt całkowicie zaschnie. Przy cienkich włosach następnym razem zmniejsz porcję o połowę i nakładaj kosmetyk od ucha w dół. Przy grubych lub kręconych pasmach problemem może być zbyt mała ilość wody — wtedy zwilż dłonie, rozprowadź produkt ponownie i dopiero później ugniataj albo wygładzaj włosy.
Masz ochotę wypróbować ten look na gładko, w niskim koczku czy może na swoich naturalnych falach?