Zdarzało mi się zaczynać dzień z oklapniętymi włosami, mimo że wieczorem wszystko wyglądało całkiem dobrze. Kiedy zależało mi na odbiciu u nasady bez męczenia włosów lokówką, wracałam do wałka i kilku prostych zasad.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, przygotuj wałek, grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, klipsy albo spinki oraz lekką piankę lub spray zwiększający objętość. Jeśli masz cienkie włosy, wystarczy ilość kosmetyku wielkości małego orzecha laskowego na całą fryzurę. Przy gęstych lub grubych pasmach możesz użyć trochę więcej, ale nie przesadzaj, bo włosy będą ciężkie.
Najłatwiej pracuje mi się na włosach umytych dzień wcześniej albo całkowicie suchych. Mokre pasma są zbyt podatne na odkształcenia, a przy skórze głowy mogą długo pozostawać wilgotne. Jeśli właśnie umyłaś włosy, wysusz je w około 90 procentach i dopiero wtedy sięgnij po wałek.
Jak używać wałka do włosów z Rossmanna?
Najpierw rozczesz włosy i wydziel pasmo nad czołem. Powinno mieć mniej więcej 3–5 cm szerokości i nie być grubsze niż sam wałek. Unieś je do góry, przyłóż wałek od spodu, a następnie nawiń końcówki i roluj pasmo w kierunku czoła. Nie ciągnij mocno — lekkie napięcie wystarczy, szczególnie jeśli masz cienkie albo łamliwe włosy.
Jeśli używasz wałka na rzep, często utrzyma się sam. Przy gładkich, ciężkich lub bardzo długich włosach przypnij go klipsem. Włosy powinny być ułożone równo, bez zagiętych końcówek. To właśnie one najczęściej później odstają i psują cały efekt.
Na większą objętość możesz dodać jeszcze dwa wałki po bokach, kierując pasma od twarzy. Przy krótkiej fryzurze wystarczy jeden wałek na grzywkę lub przednią część włosów. Jeśli Twoje włosy łatwo się puszą, nie przeczesuj ich później szczotką — delikatnie rozdziel je palcami.
Nawijanie
Pracuj od przodu głowy ku tyłowi, bo przednia sekcja potrzebuje zwykle najwięcej czasu, żeby się odbić. Każde pasmo nawiń w tym samym kierunku, jeśli zależy Ci na równym efekcie. Jeżeli chcesz uzyskać bardziej niedbałą fryzurę, możesz zmienić kierunek na bokach.
Przy włosach niskoporowatych, czyli gładkich i słabiej chłonących kosmetyki, zacznij od bardzo małej ilości pianki. Takie pasma łatwo obciążyć. Włosy wysokoporowate, bardziej suche i podatne na puszenie, mogą potrzebować lekkiego produktu wygładzającego przed nawinięciem, ale omijaj skórę głowy.
Ile trzymać wałek we włosach?
Przy stylizacji bez ciepła zostaw wałki na minimum 30–40 minut. Jeśli masz grube albo oporne włosy, możesz wydłużyć ten czas do godziny. Gdy używasz suszarki, ustaw chłodny lub letni nawiew i ogrzewaj każde pasmo przez około 20–30 sekund, a potem pozwól mu całkowicie ostygnąć. Nie rozwijaj wałka od razu po podgrzaniu, bo skręt szybko opadnie.
Na noc wybieraj wyłącznie miękkie wałki przeznaczone do spania. Twardy wałek na rzep może uciskać głowę, plątać włosy i powodować łamanie. U mnie najlepszy efekt daje spokojne 40 minut w ciągu dnia, zamiast spania w przypadkowym, sztywnym wałku.
Poprawki
Jeśli fryzura wyszła płaska, prawdopodobnie pasmo było za grube albo wałek został zdjęty zbyt szybko. Podziel włosy na mniejsze sekcje i zostaw je na kolejne 15–20 minut. Możesz też unieść pasmo wyżej przed nawinięciem — im większy kąt, tym mocniejsze odbicie u nasady.
Gdy końcówki się zawijają albo tworzą nieładne załamanie, rozwiń wałek, wygładź ostatnie 2–3 cm i nawiń je ponownie. Jeśli włosy są sztywne, tłuste lub sklejone, użyłaś za dużo kosmetyku. Wtedy lepiej nie dokładać kolejnej warstwy, tylko rozczesać pasma i następnym razem zmniejszyć ilość produktu o połowę.
Po zdjęciu wałków odczekaj minutę, pochyl głowę i roztrzep włosy palcami. Lakier stosuj tylko na końcu i z odległości około 25–30 cm. Lubisz taki efekt miękkiej objętości, czy wolisz mocniej zaznaczone fale?