Gdy przeglądam zdjęcia włosów po nieudanej zmianie blondu na brąz, najczęściej rzuca mi się w oczy nierówny, przygaszony albo lekko zielonkawy odcień. Właśnie dlatego rozpisałam sobie prostą kolejność działania, która pomaga podejść do pigmentacji spokojnie, bez zgadywania i nakładania wszystkiego naraz.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, ustal, z jakiego koloru wychodzisz i jaki odcień chcesz uzyskać. Pigmentacja jest szczególnie przydatna przy rozjaśnianych, mocno porowatych włosach, kiedy planujesz przejść na ciemniejszy kolor. Porowatość oznacza tutaj stopień rozchylenia łuski włosa: wysokoporowate pasma szybciej tracą pigment, ale też łatwo chłoną go nierówno.
Przygotuj:
- ciepły produkt pigmentujący przeznaczony do włosów, na przykład w odcieniu złotym, miedzianym albo złoto-miedzianym,
- docelową farbę lub toner, dobrane do planowanego koloru,
- miseczkę, pędzelek, rękawiczki i klipsy do podziału włosów,
- minutnik oraz starą koszulkę, bo ciepłe pigmenty potrafią mocno barwić.
Nie wybieraj odcienia w ciemno. Przy przejściu z bardzo jasnego blondu do średniego brązu zwykle potrzebne jest uzupełnienie ciepłych tonów, ale dokładny pigment zależy od wyjściowego koloru, poziomu rozjaśnienia i efektu końcowego. Zrób też próbę na jednym cienkim paśmie. To zajmie kilka minut, a może oszczędzić Ci sporo nerwów.
Pigmentacja włosów: jak ją zrobić przy przyciemnianiu?
Najpierw umyj włosy łagodnym szamponem i nie nakładaj ciężkiej maski ani oleju. Tłusta, oblepiona warstwa może utrudnić równomierne przyjęcie pigmentu. Odsącz pasma ręcznikiem, jeśli instrukcja produktu przewiduje aplikację na wilgotne włosy. Jeżeli producent zaleca suche pasma, trzymaj się właśnie tej informacji, bo produkty różnią się stężeniem.
Podziel włosy na cztery części. Nałóż ciepły pigment cienko, zaczynając od najbardziej rozjaśnionych i porowatych fragmentów. Przy włosach do ramion zwykle wystarcza około 10–20 ml produktu, ale nie traktuj tej liczby jak sztywnej recepty: gęste albo długie pasma mogą potrzebować więcej. Włosy mają być pokryte, nie zalane.
Wmasuj produkt delikatnie palcami w rękawiczkach i przeczesz pasma szerokim grzebieniem. Zostaw go na 10–20 minut, o ile instrukcja konkretnego kosmetyku nie mówi inaczej. Co kilka minut sprawdzaj cienkie pasmo. Jeśli robi się intensywnie pomarańczowe, nie panikuj — ten etap ma dostarczyć brakujących ciepłych tonów, a nie wyglądać jak gotowy kolor.
Dobór pigmentu
Kolor pigmentu dobierz do poziomu, na który chcesz przyciemnić włosy. Przy przejściu z jasnego, chłodnego blondu do ciemniejszego blondu często lepiej sprawdza się delikatny złoty kierunek. Przy przejściu do brązu potrzebne może być połączenie złota i miedzi, bo sam chłodny brąz na bardzo pustych, rozjaśnianych pasmach może dać matowy lub zielonkawy efekt.
Nie kieruj się wyłącznie zdjęciem na opakowaniu. Sprawdź próbkę na paśmie, zwłaszcza jeśli Twoje włosy są wysokoporowate, cienkie albo nierówne po wcześniejszym rozjaśnianiu. Na takich pasmach pigment potrafi złapać mocniej na końcach niż przy skórze głowy. Jeśli końcówki są kruche, suche i mocno chłonne, nałóż na nie mniejszą ilość albo skróć czas zgodnie z instrukcją.
Jak nakładać kolor po pigmentacji włosów?
Po czasie pigmentacji postępuj zgodnie z instrukcją użytego produktu. Niektóre pigmenty nakłada się pod kolejną koloryzację bez spłukiwania, a inne trzeba najpierw dokładnie zmyć. Tego etapu nie da się ujednolicić dla wszystkich kosmetyków, dlatego etykieta ma pierwszeństwo przed poradą z internetu.
Jeśli produkt można przykryć kolorem bez spłukiwania, odciśnij nadmiar i nałóż docelową mieszankę cienkimi sekcjami. Zacznij od miejsc najbardziej rozjaśnionych, ale nie przeciągaj farby na końce dłużej, niż trzeba. Przy bardzo porowatych włosach skrócenie czasu na długościach o kilka minut bywa rozsądniejsze niż trzymanie wszystkiego według jednego zegara.
Jeśli pigment trzeba spłukać, użyj letniej wody i nie szoruj włosów. Następnie zastosuj kolor zgodnie z jego instrukcją. Cały proces, razem z podziałem włosów i próbą na paśmie, zajmuje zwykle około 60–90 minut. Sama koloryzacja może trwać krócej, ale tutaj pośpiech naprawdę nie pomaga.
Ratunek po nieudanej pigmentacji
Jeśli kolor wyszedł zbyt ciepły, nie dokładaj od razu kolejnej warstwy chłodnego produktu. Na rozjaśnianych włosach łatwo wtedy przesadzić i uzyskać matowy, szarawy albo zielonkawy efekt. Odczekaj przynajmniej do następnego mycia, oceń kolor w naturalnym świetle i dopiero wtedy zdecyduj, czy potrzebujesz tonowania.
Gdy pigment złapał plamami, nie rozjaśniaj samodzielnie całych włosów na mocnym oksydancie. Możesz pogorszyć łamliwość i jeszcze bardziej otworzyć łuskę. Przy dużej różnicy między nasadą a końcówkami bezpieczniej skonsultować korektę z fryzjerem. Jeśli podczas aplikacji pojawi się pieczenie, silne swędzenie albo obrzęk, natychmiast spłucz produkt. Przy utrzymującym się podrażnieniu skontaktuj się z lekarzem.
Po pigmentacji potraktuj włosy delikatnie: przez kilka dni myj je łagodnym szamponem, stosuj odżywkę z emolientami, czyli składnikami wygładzającymi, i ogranicz wysoką temperaturę. Jeśli pasma są suche, możesz dodać maskę na 5–10 minut, ale nie nakładaj kilku ciężkich produktów naraz. Wolisz pigmentować włosy samodzielnie czy przy większej zmianie koloru oddajesz je w ręce fryzjera?