Kupiłam kiedyś okrągłą szczotkę z myślą o dużej objętości przy nasadzie, ale przez długi czas leżała odłożona, bo bałam się efektu zbyt szerokiej góry. Dopiero przy analizowaniu tego, jakie fryzury pasują do twarzy trójkątnej, zobaczyłam, że właśnie sposób rozłożenia objętości robi największą różnicę.
Warstwowe włosy z objętością przy skroniach
Przy klasycznej twarzy trójkątnej czoło jest węższe, a linia żuchwy szersza. Warstwowe cięcie z lekkim uniesieniem przy skroniach pomaga wizualnie wyrównać te proporcje, bo kieruje uwagę także na górną część twarzy. Nie chodzi o wielkie tapirowanie, tylko o miękkie, stopniowane pasma.
U siebie wyobrażam sobie takie cięcie najlepiej na długości do obojczyków, z warstwami zaczynającymi się mniej więcej na wysokości kości policzkowych. Przy stylizacji użyłabym tej okrągłej szczotki, której wcześniej nie doceniałam, ale suszyłabym włosy raczej od dołu i na średniej temperaturze. Wystarczy kilka minut unoszenia pasm, bez sztywnego lakieru.
To rozwiązanie sprawdzi się, jeśli masz włosy proste albo lekko falowane i zależy Ci na optycznym poszerzeniu okolicy skroni. Przy bardzo cienkich włosach warstwy powinny być delikatne, bo mocne cieniowanie może zabrać końcówkom gęstość. Jeśli Twoja twarz jest trójkątem odwróconym, czyli masz szerokie czoło i wąski podbródek, taki efekt może nie być najlepszym kierunkiem.
Twarz trójkątna – jakie fryzury z grzywką?
Grzywka przy tym kształcie twarzy może zadziałać świetnie, ale nie każda jej wersja będzie równie korzystna. Najbardziej przekonuje mnie miękka grzywka na bok albo lekko rozchodząca się curtain bangs, czyli grzywka zasłonowa. Jej zadaniem jest dodać trochę szerokości w okolicy czoła i płynnie przejść w resztę fryzury.
U mnie najlepiej wyglądałaby grzywka niezbyt gęsta, sięgająca co najmniej do kości policzkowych. Stylizowałabym ją na szczotce, kierując pasma lekko na zewnątrz, żeby nie przykleiły się do czoła. Przy włosach szybko przetłuszczających się nie przesadzałabym z olejkiem ani ciężką odżywką przy nasadzie, bo grzywka może oklapnąć już po kilku godzinach.
Taki wariant poleciłabym szczególnie przy wysokim lub wąskim czole, prostych włosach i twarzy, której chcesz dodać trochę miękkości. Nie wybierałabym natomiast bardzo krótkiej, tępo obciętej grzywki, jeśli nie lubisz codziennej stylizacji. Sama grzywka nie zmieni proporcji twarzy na stałe, a bez ułożenia może wyglądać zupełnie inaczej niż po wyjściu od fryzjera.
Fale zaczynające się poniżej kości policzkowych
Fale są dobrym sposobem na zmiękczenie mocniejszej linii żuchwy, ale ważne jest miejsce, w którym się zaczynają. Przy klasycznej twarzy trójkątnej unikałabym dużej objętości dokładnie na wysokości brody. Lepiej, gdy skręt pojawia się trochę niżej albo swobodnie przechodzi przez całą długość.
U siebie postawiłabym na luźne fale o średniej szerokości, bez idealnego, równego skrętu. Najpierw nałożyłabym niewielką ilość pianki, mniej więcej porcję wielkości orzecha włoskiego, a po wysuszeniu rozgniotłabym pasma dłońmi. Przy włosach wysokoporowatych, czyli takich, które szybko chłoną wilgoć i łatwo się puszą, przyda się odrobina emolientowego serum na końce. Przy cienkich włosach lepiej użyć go naprawdę symbolicznie.
Fale pasują Ci, jeśli chcesz zachować długość i nie masz ochoty na dużą zmianę cięcia. Dobrze wyglądają zarówno na włosach do ramion, jak i dłuższych. Nie załatwią jednak problemu, jeśli fryzura ma bardzo ciężką, prostą linię końców na wysokości żuchwy. Wtedy najpierw rozważyłabym lekkie zmiękczenie cięcia.
Pixie z uniesioną górą
Krótkie pixie nie musi być zarezerwowane dla jednego kształtu twarzy. Przy trójkątnej buzia dobrze może wyglądać wersja z dłuższą, lekko uniesioną górą i krótszymi bokami. Taka fryzura przenosi optyczny ciężar wyżej i nie podkreśla dodatkowo szerokości żuchwy.
Najbardziej podoba mi się wariant z dłuższą górą zaczesaną na bok, a nie gładko przyklejoną do głowy. Stylizowałabym go lekką pastą albo kremem do włosów, w ilości mniej więcej ziarenka grochu. Przy gęstych włosach fryzjer może mocniej odciążyć boki, natomiast przy cienkich lepiej zostawić trochę pełniejszą górę, żeby nie stracić objętości.
To opcja dla Ciebie, jeśli lubisz wyraziste cięcia i nie przeszkadza Ci częstsze odświeżanie kształtu, zwykle co kilka tygodni. Nie polecałabym jej osobie, która chce związywać włosy albo nie ma ochoty na codzienne modelowanie krótszych pasm. Pixie potrafi wyglądać świetnie, ale nie jest fryzurą całkowicie bezobsługową.
Długi bob z miękkimi końcówkami
Long bob, czyli bob sięgający mniej więcej do obojczyków, daje sporo możliwości przy twarzy trójkątnej. Najbezpieczniejsza wydaje mi się długość omijająca najszerszy punkt żuchwy. Końcówki mogą być lekko stopniowane albo delikatnie wywinięte, zamiast obcięte w ciężką, idealnie prostą linię.
U siebie wybrałabym przedziałek lekko przesunięty na bok i subtelne podkręcenie końców. Taki bob nie wymaga wielkiej stylizacyjnej gimnastyki: wystarczy suszenie na szczotce lub luźne fale zrobione na noc. Jeśli masz włosy grube i ciężkie, poproś o wewnętrzne odciążenie, ale bez mocnego przerzedzania samych końców.
Ta fryzura sprawdzi się, jeśli chcesz zachować wrażenie długości, ale potrzebujesz bardziej uporządkowanego kształtu. Może nie przypaść Ci do gustu, jeśli masz bardzo kręcone włosy i nie chcesz poświęcać czasu na kontrolowanie skrętu. W takim przypadku długość po wysuszeniu może wyjść znacznie krótsza, niż wyglądała na mokro.
Przedziałek i stylizacja, które zmieniają efekt
Nie zawsze trzeba od razu ścinać włosy. Przy trójkątnej twarzy dużo zmienia przedziałek, kierunek suszenia i miejsce, w którym budujesz objętość. Przedziałek na bok może optycznie poszerzyć górną część twarzy, a lekkie odbicie włosów od nasady sprawia, że żuchwa nie jest jedynym mocnym punktem całej fryzury.
U mnie najpierw przetestowałabym tę zmianę na kilka dni, zanim umówiłabym większe cięcie. Na wilgotne włosy nałożyłabym lekką piankę, około jednej porcji wielkości orzecha włoskiego, a potem wysuszyła nasadę z głową pochyloną tylko przez chwilę. Nie robiłabym dużej objętości przy brodzie ani nie wygładzała całej fryzury na płasko.
To prosty sposób dla każdej długości włosów, szczególnie jeśli nie jesteś jeszcze pewna, czy chcesz zmienić cięcie. Pamiętaj tylko, że stylizacja nie skoryguje wszystkiego. Jeśli końcówki są mocno suche, łamliwe albo fryzura straciła kształt, sama zmiana przedziałka będzie raczej szybkim trikiem niż pełnym rozwiązaniem.
A Ty jakie fryzury wybierasz przy trójkątnym kształcie twarzy i co najlepiej sprawdza się u Ciebie?